Książka należała do prababci mamy, czyli mojej praprababci.
Nie ma okładki, ani pierwszej strony z nazwiskiem autora i rokiem wydania, ledwo się trzyma całości.
Są w niej bardzo ciekawe przepisy, dosłownie na wszystko :-)
Może wy też macie takie zabytki w domu?
Poszperajcie po szafach, kartonach, strychach i
innych miejscach w których mogą być pamiątki rodzinne :-)
Przypominam że jutro startujemy z wegańsko - bezglutenowym tygodniem :-)
A może ktoś zostawi lajka na stronie :-)
Samych słodkości !
Zosia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz